Wyszukiwarka
Koszyk
Twoje złote:  0,00
wpłacone: 0,00
zarobione: 0,00
Liczba produktów:  0
Wartość:  0,00
Zobacz koszyk


Opis

Adam budzi się pewnego dnia rano i zauważa, że w całym mieście nie ma nikogo, oprócz niego. Elektryczność działa, ale nie można się z nikim skontaktować przez telefon. Radio i telewizja również nie działają. Adam nie zastanawia się długo nad przyczyną takiego stanu rzeczy. Sytuacja, w jakiej się znalazł cieszy go, bo nigdy nie należał do osób towarzyskich. Nareszcie może robić to, co chce, bez oglądania się na innych. Wprowadza się do najlepszego apartamentu, rabuje sklepy i zabiera z salonu najnowszy model Ferrari. Następnego dnia radość Adama się kończy, ponieważ dostrzega na dachu jednego z wieżowców flagę z napisem SOS…

O autorze

Urodziłem się 14 lipca 1984 roku w Kielcach. W latach 2004-2007 uczęszczałem do Szkoły Filmowej we Wrocławiu. Kierunek, który wybrałem to reżyseria.
W 2009 roku rozpocząłem studia w Wyższej Szkole Sztuki i Projektowania w Łodzi na wydziale Realizacji Obrazu Filmowego i TV. W 2014 roku zostałem absolwentem tej uczelni. W przyszłości chciałbym przenieść swoje utwory na srebrny ekran.
Do tej pory pisałem głównie scenariusze filmów fabularnych, opowiadania i dramaty, poruszające takie tematy jak: tolerancja, wolność, miłość oraz sens życia. Zwykle, podczas pisania, przyświeca mi idea atrakcyjności wykreowanego świata, wydarzeń, formy – tak, aby czytelnik nie nudził się. Jednocześnie w moich utworach poruszam problemy egzystencjalne, które uważam za bardzo ważne w życiu.
3
złote

Ostatni sen (#1120)

Gatunek: fantasy/fantastyka, dla młodzieży, 

Rodzaj: opowiadanie

Autor: Piotr Sankowski

Wydawnictwo: self-publishing

Rok: 2014

Ilość stron: 10

Format pliku: pdf, epub, mobi, 

Słowa kluczowe:
fantasy, fantastyka, Sankowski, rw2010, sen, zagłada, samotnik, samotność, śmierć, marzenie,

Kategoria:
LITERATURA / nowele, opowiadania, short stories / fantasy/fantastyka /


Oceny:

Pozytywne: 0
Neutralne: 0
Negatywne: 0




Inne tego autora

(#1129)
(#1130)
(#1122)
(#1121)

Komentarze